Houston, mamy problem ze stażystami

Houston, mamy problem ze stażystami

Jesteście młodzi, skończyliście studia, marzycie o karierze tłumacza w ogromnych organizacjach czy przedsiębiorstwach, ale brakuje wam doświadczenia? Tutaj pojawiają się dwa pojęcia - „praktyka” oraz „staż”, czasem używane zamiennie, ale nie zawsze. Dla wielu to niedopuszczalne, żeby pracować za darmo lub za grosze. Rynek jest jednak tak trudny, że trzeba bardzo wcześnie pomyśleć o swojej ścieżce zawodowej i nie zrażać się trudnymi początkami.

Szukajmy jednak miejsc, w którym możemy rozwijać swoje umiejętności. Szukajmy miejsc, w których macie od kogo się uczyć. Szukajcie miejsc, w których macie szansę na późniejsze zatrudnienie. Nie każde doświadczenie jest na wagę złota. Niektóre mogą być źle potraktowane przez przyszłego pracodawcę, który będzie przeglądał nasze dokumenty aplikacyjne. Jeśli natrafisz na profesjonalne biuro tłumaczeń (np. nasze!), które szuka praktykantów – nie zwlekaj.

Na rynku pracy bywamy osamotnieni, bez żadnych narzędzi do walki o pracę. Dzięki praktykom i stażom coraz bardziej zyskujemy w oczach potencjalnych chlebodawców, którzy zdają sobie sprawę, że nie jest łatwo pokonać wszystkich konkurentów, a każde doświadczenie pokazuje, że nam zależy, że nie siedzimy bezczynnie w oczekiwaniu na mannę z nieba. Szukamy, błądzimy, chodzimy, walczymy!

Nie spodziewajmy się, że od razu przyjdzie nam tłumaczyć list prezydenta czy ministra. „Step by step”. Na początku nie obciążą nas tłumaczeniami medycznymi czy technicznymi. Na to przyjdzie jeszcze czas. Nie będą to dokumenty skomplikowane, raczej informacje czy notatki prasowe, ewentualnie prezentacje. Na bieżąco będziemy dowiadywać się o błędach, które popełniamy. Istotne jest wzajemne korygowanie i recenzowane, stałe podnoszenie swoich umiejętności. „Praktyka czyni mistrza”.

Praktyka nie może polegać na parzeniu kawy czy kserowaniu dokumentów. Otrzymamy papier i… nic więcej. Praca w biurze tłumaczeń to nieustanna presja czasu, kontakt z Klientem, duża odpowiedzialność, więc odpowiednie przygotowanie do zawodu jest niezbędne. Dlatego pierwszy krok to znalezienie odpowiedniego miejsca, kuźni talentów, biura pełnego pomocnych ludzi. Jest kilka sposobów na znalezienie praktyk. Każdy ma wady i zalety. Nie ma uniwersalnej recepty na sukces. Możemy skorzystać z praktyki obowiązkowej, którą oferuje nasza uczelnia, ale również dopuszczalne jest szukanie na własną rękę, pytać znajomych i czytać opinie w Internecie. Poważniejszym krokiem jest podjęcie stażu dzięki Powiatowemu Urzędowi Pracy. Mamy szansę na staż płatny, ale wymogiem jest posiadanie statusu osoby bezrobotnej.

Podsumowując, im szybciej zaczniemy praktykowanie, tym lepiej. Należy jednak zachować zdrowy rozsądek i szukać miejsca, w którym będziemy mieli szansę się rozwinąć. Praktyki mają nam pomóc w weryfikacji wielu umiejętności, np. pracy pod presją czasu. Dzięki temu wejście na rynek będzie dużo łagodniejsze. Chyba że macie inne zdanie na ten temat i uważacie, że to strata czasu i niczego się nie nauczycie.