Przekład a tłumaczenie. Synonimy?

Tłumaczenie bywa zamiennie nazywane przekładem. Słusznie? Nie do końca. Już spieszymy z wyjaśnienie, które powinno rozwiać wszelkie wątpliwości. No to do dzieła!

„Tłumaczenie” częściej występuje w naszej świadomości. Słyszymy o biurach tłumaczeń, tłumaczeniach ustnych, pisemnych, tłumaczach, tłumaczach filmowych dialogów… Można byłoby tak wymieniać bez końca. Fachowcy uważają, ze tego typu praca polega tak naprawdę na wiernym odwzorowaniu słów oryginału w docelowym języku. Z kolei przekład uważany jest za dużo bardziej skomplikowane przedsięwzięcie, wymagające niemałego doświadczenia. Poprzeczka wędruje dużo wyżej.

coffee-1242653_960_720

Przekład nigdy nie bywa dosłowny. Bierze pod uwagę specyfikę danego kraju, kulturę, realia związane z językiem. Jest dużo bardziej elastyczny, dostosowuje się do panujących warunków, a jego celem jest idealne oddanie intencji. Tłumaczenie książki nigdy nie jest dosłowne, dlatego zgadzamy się z opiniami, że nie jest to praca odtwórcza. Wybitne jednostki w dziedzinie przekładu zawsze starają się oddać zamiary autora, wnikają w jego sposób myślenia, zatem utwory stają się… zupełnie nowymi tworami. Wielu tłumaczy nie ma wyjścia. Żeby czytelnicy odnaleźli prawdziwy sens wypowiedzi, muszą zostać nakarmieni solidną porcją elastycznego przekładu, pasującego do polszczyzny.

Niekiedy żarty w języku obcym sztucznie przetłumaczone na język polski stracą właściwy wydźwięk. Dojdziemy do wniosku, że Anglicy czy Francuzi nie potrafią żartować, są zwyczajnie nieśmieszni. A to kompletna nieprawda! W takiej sytuacji należy mieć pretensje do tłumacza, który nie potrafił swobodnie poruszać się między słowami. Nie wyczuł właściwych zamiarów.
Tak jak niedawno podczas Światowych Dni Młodzieży, tłumacz nie wyczuł żartu papieża Franciszka i błędnie przetłumaczył jego słowa o hałasowaniu, które skierował do młodzieży pod oknami. Papież powiedział: „Waszym obowiązkiem jest robić hałas”, natomiast tłumacz przekazał, żeby młodzi nie robili hałasu i poszli spać. Całą niefortunną sytuację tłumaczono później problemami z nagłośnieniem, co w przypadku tłumaczeń symultanicznych ma czasem miejsce. „Szkodliwe” warunki pracy mogą przynieść poważne błędy.

Przekład nie może być kopią oryginału, a do tego niezbędna jest perfekcyjna znajomość obu języków – rodzimego i obcego, a także ogromny wysiłek intelektualny. Bardzo często bagatelizowana i wyśmiewana jest umiejętność posługiwania się… językiem polskim, ale bez właściwego doboru słów czy wyrażeń, bardzo trudno jest płynnie, czytelnie i zrozumiale przekazać treść zgodnie z intencją autora.

Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z tłumaczeniem czy przekładem, w efekcie najważniejsze, żeby praca była wykonana profesjonalnie.