Tłumaczenie prawnicze – każdy przecinek ma znaczenie

Tłumaczenie prawnicze – każdy przecinek ma znaczenie

Obudzeni w środku nocy i zapytani o najbardziej rozwijającą się gałąź branży tłumaczeń, a jednocześnie najbardziej wymagającą, bez chwili wahania wskażemy na prawo. Na rynku pojawiają się kolejne teksty prawnicze, a popyt na nie rośnie w zawrotnym tempie. A są to teksty napisane skomplikowanym językiem… prawniczym.

Wiele można o nim powiedzieć, ale na pewno jest niezwykle precyzyjny, więc każdy przecinek ma tutaj znaczenie i bez znajomości fachowych zagadnień nie jest możliwe dokładne przetłumaczenie. Nie ma odchyleń, prawo nie znosi dowolnej interpretacji. Kreatywność schodzi na dalszy plan. Każdy przypadek jest inny, więc biuro tłumaczeń niekiedy ma twardy orzech do zgryzienia i często jest zmuszone korzystać z pomocy doświadczonych tłumaczy, z którymi jest w ścisłej współpracy.

Jako że prawo jest bardzo precyzyjną dziedziną, należy w sposób skrupulatny czytać każde – nawet z pozoru mało ważne – pojęcie. Musimy na chwilę zapomnieć o synonimach, używaniu zamiennie wielu terminów. A później trzeba to jeszcze odpowiednio przetłumaczyć… Nie ma czego zazdrościć. To trzeba lubić. Lubić te prawnicze zawiłości, schematy wypowiedzi, dokładne formułki, nie wspominając już o bardzo złożonych zdaniach, przy których kilka razy można się zgubić. Wodolejstwo – ładnie określane redundancją – nie wchodzi w grę. Wszelkie zbędne informacje nie mają prawa bytu, nadinterpretacja jest wrogiem tekstów prawniczych. Jednak gdy dana informacja może być powszechnie uważana za mało istotną, prawnik będzie wręcz przeciwnego zdania.

Przy tłumaczeniach znaczenie ma oddzielenie tekstów prawnych od prawniczych. Te pierwsze (np. konstytucja, ustawy, rozporządzenia) pisane są językiem prawnym, natomiast drugie… (tutaj zaskoczenie) prawniczym, czyli takich stosowanym przez prawników np. podczas pisania artykułów naukowych, sporządzania dokumentów założycielskich spółek. Aby uprościć, za tekst prawniczy weźmiemy każdy tekst, który jest związany z prawem, ale niebędący tekstem prawnym.

A kto może być tłumaczem tekstów prawniczych? Osoba, która ukończyła studia wyższe z tytułem magistra, ale niekoniecznie musiało to być… prawo. Oczywiście idealną sytuacją jest tłumaczenie przez osobę, która ukończyła zarówno filologię, jak i prawo, ale takich tłumaczy jest bardzo mało, bowiem zazwyczaj osoby, które kończą prawo, nie wiążą swojej przyszłości z tłumaczeniami. Trudno sobie wyobrazić prężnie funkcjonującą firmę o profilu międzynarodowym, która nie korzysta z tłumaczeń prawniczych, głownie przy podpisywaniu umów handlowych. Jeden niewłaściwie postawiony przecinek może przynieść ogromne straty finansowe.

Dlatego tłumaczenia prawnicze powinny być w każdej korporacji międzynarodowej obszarem, na którym zdecydowanie nie należy oszczędzać kosztem jakości. Dlatego warto skorzystać z pomocy doświadczonego biura tłumaczeń.