Jaka płaca, taka praca

Jaka płaca, taka praca

Sporo firm, które zawierają międzynarodowe umowy, potrzebują skorzystać z usług profesjonalnego biura tłumaczeń. Będąc dopiero na początku swojej biznesowej kariery próbują wielu sposobów, żeby zaoszczędzić trochę pieniędzy. „Tłumaczenie to pestka. Wystarczy godzinka i gotowe. Po co przepłacać?” Z takiego założenia wychodzą klienci, którzy nie znają zbyt dobrze branży i wydaje im się, że biura tłumaczeń próbują ich oszukać, a to przecież rzecz, którą może zrobić zwykły translator internetowy. Nic bardziej mylnego. Owszem, możemy przez Internet dokonać tłumaczenia, jednocześnie narażając się na ośmieszenie ze strony potencjalnego kontrahenta.

Tym samym zatrzaśniemy na dobre drzwi do współpracy. Podczas biznesowych kontaktów każdy detal może mieć znaczenie, o czym wiedzą doświadczeni właściciele przedsiębiorstw. Oni nie próbują ciąć kosztów, zlecania zadań nieodpowiednim osobom. Pracownicy działu marketingu być może znają nieźle język angielski czy niemiecki, ale raczej w stopniu komunikatywnym, a nie umożliwiających tłumaczenie dokumentów, które będą podstawą współpracy. W takiej sytuacji potrzeba doświadczonego tłumacza, który potrafi korzystać z wielu różnych źródeł, wykaże się dużą dozą kreatywności, a konkretne zagadnienie nie jest mu obce. To jest jego praca, więc przygotowuje się do niej należycie, a dla pracownika działu marketingu byłoby to dorywcze zadanie, którego na co dzień nie wykonuje. Potrzebowałby zatem dużo więcej czasu, żeby odpowiednio się wdrożyć.

Osoby, które próbują oszczędzać na profesjonalnym tłumaczeniu, wychodzą z założenia, że tłumaczenie to tylko niewielki element całej układanki, najmniej istotny. Jeśli układaliby puzzle, to znajdowałby się ukryty w narożniku, nie wpływając na efekt końcowy. Dlatego nie chcą przeznaczyć zbyt dużej kwoty na takie zlecenie.

Wiele już na tym blogu mówiliśmy na temat dużej odpowiedzialności ze strony tłumacza, które nie tylko musi biegle posługiwać się językiem, znać realia panujące w branży, ale również powinien wykazywać się nie lada dociekliwością i cierpliwością, zwłaszcza, jeśli otrzymają do wykonania bardzo specjalistyczne tłumaczenie. Są bardzo niedoceniani. Oni działają pod presją czasu, zdając sobie sprawę z oczekiwań wobec jakości jego pracy. Tak wymagające zadanie nie może być kiepsko opłacane. Zwłaszcza, że jest wykonywane przez kompetentnych tłumaczy, którzy przetłumaczyli już tysiące stron tekstu i znają swoją wartość. Na pewno swoje umiejętności cenią wyżej niż… translatora internetowego. Zleceniodawca musi sobie zdawać sprawę, że najlepsi w swoim fachu nie zdecydują się na tłumaczenie za niską stawkę, gdyż w tym samym czasie mogliby wykonywać o wiele lepiej płatne zlecenie.

Jeżeli spotkacie się z reklamami typu „najtaniej na rynku” „wyjątkowa okazja!” czy „atrakcyjne ceny”, to macie raczej do czynienia z firmami bardzo zdesperowanymi, którzy nie potrafią przyciągnąć Klientów wysoką jakością swoich usług. Otrzymają jedynie telefony od firm, o których wspominaliśmy na początku artykułu. Jaka płaca, taka praca.

Pozdrawiamy, Btdservices.pl