Pojedynek na tłumaczenia

Pojedynek na tłumaczenia

Nie znamy na tyle dobrze języka obcego, aby móc przetłumaczyć bardzo ważny dokument. Szukamy pomocy wszędzie. Znajomi, fora internetowe, darmowe translatory internetowe. Potrzebujemy szybko, tanio i dobrze. Wszystko fajnie, ale mówimy o trzech różnych tłumaczeniach. Niestety problem polega na tym, że nie możemy wybrać tych trzech opcji. Wysoka jakość = godziwa zapłata.

Rynek tłumaczeń jest bardzo urozmaicony. Każdy próbuje zagarnąć dla siebie kawałek tego tortu, oferując konkurencyjne ceny za swoje usługi. W tym momencie do tablicy wywołujemy freelancerów, którzy z wyboru z przymusu działają jako wolni strzelcy, szukając zleceń na własną rękę. Z jednej strony wydaje się to być rozsądne rozwiązanie. Wstajemy, o której chcemy, sami jesteśmy sobie szefami, przyjmujemy zlecenia, które wydają nam się atrakcyjne. Jesteśmy panami własnego życia. Jeśli bardziej zagłębimy się w temat, ściągniemy różowe okulary, wtedy zaczniemy dostrzegać minusy takiej zawodowej drogi. Brak płatnych urlopów, umowy o pracę, miłej atmosfery w pracy, ubezpieczenia społecznego. Firmy obawiają się zaufać takiej osobie, gdyż nie otrzymują rachunku czy faktury VAT, więc późniejsza reklamacja nie wchodzi w grę. Jeśli freelancer chce wyjechać na wakacje, zdaje sobie sprawę, że im dłuższe wakacje sobie zafunduje, tym mniej pieniędzy spływa mu na konto. Żyje w większym stresie, terminy gonią, jakość tłumaczenia spada…

Biura tłumaczeń mają już ugruntowaną pozycję na rynku, własną stronę internetową, na której Klienci mogą wyrażać własne opinie. Fora internetowe są pełne komentarzy na temat konkretnej firmy. W każdej chwili możemy dokonać lustracji, jeśli nie jesteśmy pewni jakości oferowanych usług.

W przypadku drugiej strony barykady, sprawa nie jest już tak klarowna. Nie twierdzimy, że nie ma na rynku bardzo dobrych freelancerów, którzy wykonują tłumaczenia dokumentów na najwyższych poziomie. Daleko jesteśmy od takiego osądu, ale z drugiej strony warto sobie uświadomić, że ryzyko niepowodzenia w takim przypadku jest dużo większe.

Fachowe biura tłumaczeń funkcjonują na rynku przez wiele lat, bazując na ogromnym doświadczeniu, a pracownicy wymieniają się spostrzeżeniami, uwagami, nowinkami, które pojawiają się na rynku. Freelancer działa w pojedynkę, jest sam na tym polu bitwy.

Wielu freelancerów traktuje tłumaczenie jako pracę dorywczą, więc nie są w stanie poświęcić się konkretnemu zleceniu w 100%. Branża tłumaczeń jest tylko jedną z wielu, którą się zajmuje. Ponadto, biura tłumaczeń przeprowadzają bardzo rygorystyczne rekrutacje, więc mamy pewność, że po drugiej stronie stoi wykwalifikowany specjalista, przetestowany na wiele sposobów. Takie firmy są bardziej niezależne finansowo, więc mogą pozwolić sobie na inwestowanie w nowoczesną technologię, korzystanie z wielu metod pracy. Biuro tłumaczeń to gwarancja stabilności i profesjonalnego podejścia do Klienta. Zero ryzyka, same korzyści. Nie kupuj kota w worku, nawet jeśli jest tani.